To niesamowite, jak można cztery razy umierać NA ŻYWO! Heh, film był… nie potrafię tego nawet wyrazić słowami. Z jednej strony wielka głupoty, a z drugiej niezwykle ujmujący. Mimo wszystko. -Nawet późno, ale zawsze wrócę. Do Ciebie I ta matka Oma! Bo wszystko zaczyna się i kończy OM. Om-Shanti-Om I porywająca muzyka, oczywiście!